Jakiś czas temu kupiłam dwie, dość duże, owalne pastylki z masy perłowej barwionej na szaro. No i tak sobie leżały w pudełku, nie przymierzając z pół roku. W ogóle nie miałam na nie pomysłu i nawet trochę żałowałam wydanych pieniędzy. Widocznie musiały swoje odleżeć, bo nagle parę dni temu wpadłam na pomysł :) A oto efekt:
Pearl Mirror
Masa perłowa, hematyty, opalizujące, fasetowane kryształki i szklane koraliki w połączeniu z malinowym i ciemnoszarym sutaszem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz